Wielka Migracja

22.07 Prolog Kontrola graniczna w Dar Es Salaam jest bardzo afrykańska czyli niespieszna i zarazem dla nas niezgłębiona. Mamy komfortowe trzy godziny na wyjście z lotniska międzynarodowego z bagażami i złapanie lotu krajowego do Mwanzy, ale po godzinie stania w […]

Opowieści z mchu i paproci

Ruiny Christchurch 28.12.2017 Kraina mchu i paproci położona jest daleko. Jeśli mija się Australię i kontynuuje lot na wschód, a Singapur zostawia pięć godzin na zachód to wzbudza respekt. Potrzebujemy aż trzech lotów i prawie 30 godzin aby wylądować na […]

Kraina grzmiącego smoka

Prolog 2016-09-29 Budzę się nad Baku, akurat kończy się Kaukaz. Skończyło się też działanie wina więc jeszcze kilka męczących godzin lotu. Czuję lekki dreszcze emocji przelatując najpierw nad terytorium Iranu, a potem idealnie nad Kabulem. To wciąż jest mało stabilny […]

Goryle we mgle

Kigali 2015-12-28 Lądujemy z opóźnieniem. Jest już prawie trzecia w nocy, ale na zewnątrz ciepło i mokro. Lotnisko raczej malutkie i załatwianie wiz idzie sprawnie. Mamy też wszystkie bagaże i znajdujemy umówionego kierowcę Martina. Rzeczowy i sympatyczny – będzie OK. […]

Big City Lights

Przybywamy 2015-05-01 To pierwszy tak technologiczny wyjazd. Bilet kupiony w internecie wyświetla się w poczcie Google podając bramkę i czas odlotu. Hotel zarezerwowany w Booking przypomina o numerze rezerwacji i przy okazji przesyła przewodnik po mieście i prognozę pogody. Także […]

Wzdłuż równika – Indonezja, Malezja, Singapur

Widok na Petronas Tower Docieramy do stolicy Malezji. Tradycyjnie już uderza w nas fala mokrego gorąca. Jak lubię ten powiew, który na początku jest świetnie orzeźwiający, a potem będzie już tylko spowalniał ruchy i pracę mózgu. Miasto jest gwarne i […]

Między słowami

Prolog 2013-12-01 Wieczór, rano wylot do Tokio. Postanowiłem oglądnąć „Cesarza”, żeby wejść w klimat. Film słaby, ale dwie kwestie dla mnie ciekawe. Uświadomiłem sobie jak bardzo miasto zostało zniszczone przez naloty amerykańskie podczas drugiej wojny światowej. Bomby zapalające spowodowały rozległe […]

Pekin i Szanghaj

Pekin – pierwszy kontakt 2013-04-27 Przylatujemy o 5 rano chociaż zegar biologiczny pokazuje 23:00 dnia poprzedniego. Pierwsze wrażenie to czyste i przemyślane lotnisko, choć kontrola imigracyjna trwa godzinę. Następnym wyzwaniem jest pozyskanie yuan’ów czyli „pieniądza” i tutaj zagadką jest używanie […]

Turkana

Dzień 1 – Nairobi 2012-08-24 Wita nas znane Jumbo i zapoznajemy się z Land Roverem, który będzie nam towarzyszył przez cały wyjazd. Poranek jest dosyć chłodny i nasz sześcioosobowa gromada sunie przez niezbyt reprezentacyjne części Nairobi, mijając slumsy Kibera. To […]

Na końcu świata pada deszcz

  Habarana 2011-01-30 Samolot obniża wysokość i z góry widać charakterystyczny kroplowaty profil wyspy. Chwile później widać, że jest cała zielona szczelnie pokryta roślinnością. Na lotnisku pierwsza ciekawostka czyli sklepy z elektroniką. Nie chodzi bynajmniej o drobny sprzęt, ale o […]

Niezły Meksyk

Przylot 2010-03-18 Podróż do Puebla trwała łącznie 25 godzin, ale zarówno lot jak i przejazd autobusem były bardzo sprawne. Pierwsze wrażenie to ogrom miasta Meksyk. Lądujemy wczesnym wieczorem i niesamowity jest widok ponad dwudziestomilionowej aglomeracji, która rozlewa się na płaskowyżu […]

Dziennik z Indochin

Bangkok 2008-01-30 Budzę się nad Birmą, samolot już obniża lot. Niedługo potem podchodzimy do lądowania w Bangkoku, którego terminal przypomina ogromną ośmiornicą z mackami rozrzuconymi na wszystkie strony. Pierwsze wrażenie to ogromne portrety przeciętnie wyglądającego mężczyzny w okrągłych okularach. Portrety […]

Dzienniki samochodowe

Varadero 2006-11-25 Eh, w hotelu nie da się wytrzymać. Jutro znikamy w głąd wyspy. Varadero – Cienfuegos – Trinidad 2006-11-26 Zawsze, gdy prowadzę samochód denerwują mnie znaki drogowe. Jest ich zdecydowanie za dużo. Co chwila się je mija, więc kierowcy […]

Dojedziemy, jak Bóg da

Prolog 2005-12-26 Ryszard Kapuściński pisał o Afryce: „To istny ocean, osobna planeta, różnorodny, przebogaty kosmos. Tylko w wielkim uproszczeniu, dla wygody, mówimy – Afryka. W rzeczywistości, poza nazwą geograficzną, Afryka nie istnieje”. Jak wiec opisać Kenię, o której mawia się: […]